|
ja byłem, więc mogę coś na temat imprezy napisać.
pojechałem, bo skusiłem się na Above&Beyond.
ale powiem Wam - pierwszy i ostatni raz! nigdy więcej SF :-/
ogólnie:
-teren imprzy jest o wiele za mały jak na 20 tyś ludzi!
-kible = coś potwornego! na sam widok odechciało mi się lać (czy ktoś tam dbał o czystość?!)
-amfiteatr - pomyślcie tylko, kupujecie bilet, bo chcecie iść posłuchać jakiegoś dj'a i w momencie, gdy chcecie wejść na amfiteatr ochrona Was nie wpuszcza, bo "za dużo ludzi na tereni imprezy", przeludnienie O.o
wtf!? zapłaciłem, wymagam! rozwiązanie dla manieczki dj team ejdżensi? sprzedać mniej biletów, a nie być pazernym na kase... ale w ich wypadku to niemożliwe 
-vixa, vixa, vixa... dawno tylu nie widziałem
-mixy w timetable, zupełnie inaczej grali, w stosunku do tego co agencja wcześniej podała :/ np. A&B mieli grać o 02.30, a grali już koło 22.00. oczywiście tylko dzięki temu, że usłyszałem aalto - 5 (bo kto inny z tego lineupu by to grał?) wskoczyłem na teren amfiteatru.
-ale najlepszy motyw... skacze sobie przy seciku A&B, a tu koło mnie jakiś 2 dresów stoi, nie wiedzieli kto grał, patrzą na tamietable (skąpo odziane panny chodziły i rozdawały ulotki o imprezie ) i mówią: "ten Halliwell zajebiście gra" xD polany byłem...
___________________
|