| stren |
Ida sobie 3 swinki, a tu nagle zaa krzaka wyskakuje wilk. Swinki uciekajac wspiely sie na drzewo. Wisza na drzewie,ale wilk cierpliwie czeka. Po jednym dniu puscila sie pierwsza swinka,wilk zjadl ja ze smakiem (smaczna,swieza ,soczysta swinka), po tygodniu puscila sie droga swinka,nie byla juz taka smaczna, ale wilk nie nazekal. Po miesiacu spadla ostatnia swinka, sama skora i kosci,wiec wilk tylko troche poobgryzal i zostawil. Jaki z tego wniosek?
Lepiej puscic sie wczesniej i smakowac lepiej. |
|
|