|
Po Polsku Ktosz? (pg. 147)
|
View this Thread in Original format
| maxstradamus |
| quote: | Originally posted by marcooz
elo... ja tam ledwo co żyje przez tą głupią szkołe :P
dla tych co siedzą w pracy to najnowsze info: FC Porto 3:0 AS Monaco :D |
Hehe to do ktorej godziny ty masz szkole? |
|
|
| DJ Dominic |
| eh dobrze wam siedzicie sobie w pracy albo opieprzacie sie a ja mam kurwa mac jutro ostatni egzamin maturalny z polskiego i szukam sciąg z poezji ;/ eh co za debile z tych poetow nei mogli tworzyc muzyki zamiast wierszy ?/ co do tego jamesa holdena to fajny jest a ostatnio ja jakos slucham marco v i pusha |
|
|
| maxstradamus |
a sashy nikt nie slucha?
moze jakies wrazenia po uslyszeniu Involver(GU Promo)...
nie chce mi sie rospisywac na ten temat jesli mam byc jedenym ktoremu sie to spodobalo :p
P.S.
Powodzenia na egzaminie  |
|
|
| Hanki |
| Heh z tymi maturami to jest rzeczywiście niezła przeginka, takie to czasochłonne a nauka większości zagadnień, które są na maturze w sumie mija się z celem, bowiem na cholere to się później człowiekowi w życiu przyda taka poezja dajmy na to jak w przypadku Dominika...Ja tam na całe szczęście jeszcze na maturke mam czas, ale nawet mi się o niej specjalnie myśleć nie chce :crazy: Cóż trzeba iść spać, jutro szkoła i kolejne pół dnia zmarnowane na siedzenie w ławkach i słuchanie jakichś pierdoł....Pozdro! |
|
|
| bluE_Neon |
| quote: | Originally posted by maxstradamus
a sashy nikt nie slucha?
moze jakies wrazenia po uslyszeniu Involver(GU Promo)...
nie chce mi sie rospisywac na ten temat jesli mam byc jedenym ktoremu sie to spodobalo :p
|
do Sashy trzeba dojrzecz! ;) |
|
|
| infinity HiGH |
| quote: | Originally posted by bluE_Neon
do Sashy trzeba dojrzecz! ;) |
dobrze rzes to powiedzial :) |
|
|
| maxstradamus |
| quote: | Originally posted by bluE_Neon
do Sashy trzeba dojrzecz! ;) |
hehe z dnia na dzien wierze w to bardziej :) |
|
|
| marcooz |
| quote: | Originally posted by maxstradamus
Hehe to do ktorej godziny ty masz szkole? |
zazwyczaj mam od 8:00 do 16:00 czyli osiem godzin :/
do tego dochodzą co najmniej 2 sprawdziany dziennie, które mogą zaważyć mi na ocenie.... już mam tego dosyć, ale już ostatnie dwa dni, później wyjeżdżam :) |
|
|
| Digital Rain |
Poranek wczesny
Jadę pospiesznym
Wprost do Warszawy
Załatwiać sprawy.
Pociąg o czasie
Ja w drugiej klasie
Wagon się kiwa
Pije trzy piwa.
Łódź Niciarniana,
W pęcherzu zmiana.
Pęcherz nie sługa,
A podróż długa.
Ruszam z tej stacji
Do ubikacji.
Kto zna koleje
Wie, jak się leje.
To co trzęsie się
W Los Angelesie
Formę osiąga
W polskich pociągach.
Wyciągam łapę,
Podnoszę klapę,
Biada mi biada,
Klapa opada.
Rzednie mi mina
Trza klapę trzymać.
Łokieć, kolano
Trzymam skubana.
Celuje w szparkę,
Puszczam Niagarkę,
Tryska kaskada,
Klapa opada.
Fatum złowieszcze-
-wszak wciąż szczę jeszcze.
Organizm płynną
Spełnia powinność.
Najgorsze to, że
Przestać nie może.
Toczę z nim boje
Jak Priam o Troje,
Chce się powstrzymać
-Ratunku ni ma.
Pociąg się giba,
A piwo spływa.
Lecę na ścianę
Z mokrym organem,
Lecąc na druga
Zraszam ją struga,
Wagonem szarpie
Leje do skarpet,
Tańcząc Czardasza
Nogawki zraszam.
O straszna męka,
Kozak, Flamenco,
Tańczę, cholera
Wzorem Astair'a.
Miota mną, ciska,
Ja organ ściskam.
Wagon się chwieje,
Na lustro leje,
Skład się zatacza,
Ja sufit zmaczam.
Wszędzie Łabędzie
Jezioro będzie.
Odtańczam z płaczem
La Kukaraczę,
Zwrotnica, podskok
Spryskuje okno,
Nierówne złącza-
-buty nasączam,
Pociąg hamuje
Drzwi obsikuję
I pasażera
Co drzwi otwiera
Plus dawka spora
Na konduktora.
Resztka mi kapie
Na skrót PKP.
Wreszcie pomału
Brnę do przedziału.
Pasażerowie
Patrzą spod powiek.
Pytania skąpe
"Gdzie pan wziął kąpiel?"
Warszawa, Boże!
Nareszcie dworzec!
Chwila szczęśliwa
Na peron spływam,
Walizkę trzymam,
Odzież wyżymam.
Ach urlop błogi
Od fizjologii.
Ulga bezbrzeżna.
Pociąg odjeżdża,
Rusza maszyna
Hen w dal
Po szczy...
Po szynach. |
|
|
| Projekt4.o |
widze ze duzo z nas sie wybiera do Polski, a wiec chcialbym zaczac list, w ktorej mozna by pisac ktos z ciekawszych dj-ow gra w Polsce w to lato.
Nature One byl juz przerabiany a wiec nie bede o tym samym pisac jeszcze raz.
ATB bedzie w Polsce w Belchatowie 17 lipca. Ron van den Beuken tez ma byc tylko 24 lipca, nie wiem dokladnie jeszcze gdzie. |
|
|
| anuneventrade |
| quote: | Originally posted by Projekt4.o
widze ze duzo z nas sie wybiera do Polski, a wiec chcialbym zaczac list, w ktorej mozna by pisac ktos z ciekawszych dj-ow gra w Polsce w to lato.
Nature One byl juz przerabiany a wiec nie bede o tym samym pisac jeszcze raz.
ATB bedzie w Polsce w Belchatowie 17 lipca. Ron van den Beuken tez ma byc tylko 24 lipca, nie wiem dokladnie jeszcze gdzie. |
Och, jak bym chciala... ale wyglanda ze jest opcie w grudniu... ale nie w czerwcu albo lipcu. :sadgreen: |
|
|
| maxstradamus |
| quote: | Originally posted by Digital Rain
Poranek wczesny
Jadę pospiesznym
Wprost do Warszawy
Załatwiać sprawy.
Pociąg o czasie
Ja w drugiej klasie
Wagon się kiwa
Pije trzy piwa.
Łódź Niciarniana,
W pęcherzu zmiana.
Pęcherz nie sługa,
A podróż długa.
Ruszam z tej stacji
Do ubikacji.
Kto zna koleje
Wie, jak się leje.
To co trzęsie się
W Los Angelesie
Formę osiąga
W polskich pociągach.
Wyciągam łapę,
Podnoszę klapę,
Biada mi biada,
Klapa opada.
Rzednie mi mina
Trza klapę trzymać.
Łokieć, kolano
Trzymam skubana.
Celuje w szparkę,
Puszczam Niagarkę,
Tryska kaskada,
Klapa opada.
Fatum złowieszcze-
-wszak wciąż szczę jeszcze.
Organizm płynną
Spełnia powinność.
Najgorsze to, że
Przestać nie może.
Toczę z nim boje
Jak Priam o Troje,
Chce się powstrzymać
-Ratunku ni ma.
Pociąg się giba,
A piwo spływa.
Lecę na ścianę
Z mokrym organem,
Lecąc na druga
Zraszam ją struga,
Wagonem szarpie
Leje do skarpet,
Tańcząc Czardasza
Nogawki zraszam.
O straszna męka,
Kozak, Flamenco,
Tańczę, cholera
Wzorem Astair'a.
Miota mną, ciska,
Ja organ ściskam.
Wagon się chwieje,
Na lustro leje,
Skład się zatacza,
Ja sufit zmaczam.
Wszędzie Łabędzie
Jezioro będzie.
Odtańczam z płaczem
La Kukaraczę,
Zwrotnica, podskok
Spryskuje okno,
Nierówne złącza-
-buty nasączam,
Pociąg hamuje
Drzwi obsikuję
I pasażera
Co drzwi otwiera
Plus dawka spora
Na konduktora.
Resztka mi kapie
Na skrót PKP.
Wreszcie pomału
Brnę do przedziału.
Pasażerowie
Patrzą spod powiek.
Pytania skąpe
"Gdzie pan wziął kąpiel?"
Warszawa, Boże!
Nareszcie dworzec!
Chwila szczęśliwa
Na peron spływam,
Walizkę trzymam,
Odzież wyżymam.
Ach urlop błogi
Od fizjologii.
Ulga bezbrzeżna.
Pociąg odjeżdża,
Rusza maszyna
Hen w dal
Po szczy...
Po szynach. |
Bardzo tworcze :stongue: |
|
|
|
|