|
Po Polsku Ktosz? (pg. 5)
|
View this Thread in Original format
| infinity HiGH |
| quote: | Originally posted by bluE_Neon
hehe vmc, w Polsce wszystko mozna dostac od ruskich ;) |
HAha, no pewnie...moj kolega zna kogos kto handluje uranium na stadjonie w Wawie...jasne. |
|
|
| bluE_Neon |
| quote: | Originally posted by infinity HiGH
HAha, no pewnie...moj kolega zna kogos kto handluje uranium na stadjonie w Wawie...jasne. |
na stadionie dziesieciolecia lol tam mozna znalezc wszystko :D |
|
|
| c0ld 0ne |
| quote: | Originally posted by Julie_Spyder
:eek: WOW.. big suprize there..
ale dlaczego dorbanoc.. a nie.. Dziendobry..
czy sie czegosz bojesz..?:thepirate |
heh
I wrote that at 4am this morning. My polish is quite limited. My mother is polish, so she talks to me sometimes in it, but most often not. I can't reply because I only know some basic words. |
|
|
| Julie_Spyder |
| quote: | Originally posted by c0ld 0ne
heh
I wrote that at 4am this morning. My polish is quite limited. My mother is polish, so she talks to me sometimes in it, but most often not. I can't reply because I only know some basic words. | hahah.. it's all good thoe.. :tongue3 |
|
|
| JakubPolska |
To jest kawalek takiego opowiadania co znam :D
Brygada udała się na Stadion Dziesiecolecia. Mieli pewne problemy z dostaniem się na samą górę, bo wszędzie stali policjanci. Kupowali płyty po 10 zł i najnowsze przygody Lary Croft po 20 zł.
- A jak pan władza kupi jeszcze jedną, to trzecią dam gratis - przymilał się jeden z handlarzy.
- Spirit, cigariety, rużje, spirit, cigariety, rużje - powtarzał jak zaklęcie Rosjanin.
- Te, Wania, a skolko tego spiryta u tebja? - zaczął Puchatek.
- Pjac litrow - odparł ruski
- A po skolko?
- Kak dlja was - dwiesti złotych
- To kak dlja tjebja - sto piacdziesiat. U nas niet bolsze.
- Charaszo - przypieczętował transakcję Rosjanin.
I już chwilę potem cały pluton powiększony o baniak maszerował do domu. Pierwszy trunku spróbował Prosiaczek. |
|
|
| infinity HiGH |
| quote: | Originally posted by JakubPolska
To jest kawalek takiego opowiadania co znam :D
Brygada udała się na Stadion Dziesiecolecia. Mieli pewne problemy z dostaniem się na samą górę, bo wszędzie stali policjanci. Kupowali płyty po 10 zł i najnowsze przygody Lary Croft po 20 zł.
- A jak pan władza kupi jeszcze jedną, to trzecią dam gratis - przymilał się jeden z handlarzy.
- Spirit, cigariety, rużje, spirit, cigariety, rużje - powtarzał jak zaklęcie Rosjanin.
- Te, Wania, a skolko tego spiryta u tebja? - zaczął Puchatek.
- Pjac litrow - odparł ruski
- A po skolko?
- Kak dlja was - dwiesti złotych
- To kak dlja tjebja - sto piacdziesiat. U nas niet bolsze.
- Charaszo - przypieczętował transakcję Rosjanin.
I już chwilę potem cały pluton powiększony o baniak maszerował do domu. Pierwszy trunku spróbował Prosiaczek. |
....ale o co chodzi...
:conf: :conf: ;) |
|
|
| JakubPolska |
| Widze sie ruskiego nie zna. A wiec w tym kawalku takiej opowiesci, nasza brygada, udala sie na stadoin kupic Spirytus od ruskich na stadionie no i targuja cene za ten spirit. |
|
|
| bluE_Neon |
| Jakub gdzie ty mieszkasz w Kanadzie? toronto? jak toronto, to musimy wszyscy razem po cilujowac hehe |
|
|
| vmc |
| quote: | Originally posted by JakubPolska
To jest kawalek takiego opowiadania co znam :D
Brygada udała się na Stadion Dziesiecolecia. Mieli pewne problemy z dostaniem się na samą górę, bo wszędzie stali policjanci. Kupowali płyty po 10 zł i najnowsze przygody Lary Croft po 20 zł.
- A jak pan władza kupi jeszcze jedną, to trzecią dam gratis - przymilał się jeden z handlarzy.
- Spirit, cigariety, rużje, spirit, cigariety, rużje - powtarzał jak zaklęcie Rosjanin.
- Te, Wania, a skolko tego spiryta u tebja? - zaczął Puchatek.
- Pjac litrow - odparł ruski
- A po skolko?
- Kak dlja was - dwiesti złotych
- To kak dlja tjebja - sto piacdziesiat. U nas niet bolsze.
- Charaszo - przypieczętował transakcję Rosjanin.
I już chwilę potem cały pluton powiększony o baniak maszerował do domu. Pierwszy trunku spróbował Prosiaczek. |
to musi byc ktoras z nowszych czesci Magicznych Przygod Kubusia Puchatka:eyespop: :haha: :rolleyes: ;) |
|
|
| vmc |
wiecie co? pierwsze slysze o takim tekscie jac 'cilowac'...
w mojej czesci swiata sie tak nie mowi, najpredzej mowi sie bujac albo cos w tym stylu
ach, jak to czlowiek sie nowych rzeczy uczy na tym forum... |
|
|
| bluE_Neon |
| wiem vmc, w Polsce tego sie nie uzywa...ale Polacy jak przyjezdzaja do kontynentu polnocno amerykanskiego, zaczynaja adaptowac angielskie slowo i wypowiadaja je po polsku lol :p |
|
|
| vmc |
| domyslam sie ze ma to jakis zwiazek z chill-outem |
|
|
|
|