return to tranceaddict TranceAddict Forums Archive > Archives > Classic old threads / Inactive Forums > Retired Forums > Europe - Poland

Pages: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 [226] 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 
Po Polsku Ktosz? (pg. 226)
View this Thread in Original format
maxstradamus
quote:
Originally posted by Outsider
no dobra, pochwal sie juz co dostales... i przyznaj sie, czekales na to pytanie, co?


w sumie to czekalem az wszyscy sie pochwalicie i ja was wtedy zrownam z ziemia mowiac co ja dostalem hehe a tak naprawde to nic az takiego nie dostalem :p Poprostu duzo mniej sie spodziewalem, no i napewno nie dostalem skarpetek :p
stren
quote:
Originally posted by maxstradamus
w sumie to czekalem az wszyscy sie pochwalicie i ja was wtedy zrownam z ziemia mowiac co ja dostalem hehe a tak naprawde to nic az takiego nie dostalem :p Poprostu duzo mniej sie spodziewalem, no i napewno nie dostalem skarpetek :p


to ode mnie w prezencie dostaniesz zadanie:
popraw nasz sig, bo w napisie Poland jest "d" zjebane, brakuje chyba jednego piksela, takie gowno ale irytuje jak sie patrzy na to
maxstradamus
quote:
Originally posted by stren
to ode mnie w prezencie dostaniesz zadanie:
popraw nasz sig, bo w napisie Poland jest "d" zjebane, brakuje chyba jednego piksela, takie gowno ale irytuje jak sie patrzy na to


lol jakbys nie powiedzial to bym nie zauwazyl...teraz mnie tez to wkurwia
Hanki
Hehe bez kitu racja z ta literka!!! :haha: Tez bym sam do tego nie doszedl, bo jakos zbytnio nie zwracalem na to wczesniej uwagi...
stren
quote:
Originally posted by maxstradamus
lol jakbys nie powiedzial to bym nie zauwazyl...teraz mnie tez to wkurwia


buahaha

zmartwie was, bo teraz cos nie tak z kolorem "new", jest zbyt wyblakly ;) jak ty to zrobiles ? to moze ja to naprawie
maxstradamus
dla mnie wyglada dobrze
stren

done, perfect
Hanki
No i teraz jest pieknie! I morda sie cieszy!!! :D
maxstradamus
cycus
Projekt4.o
Prezes pewnej firmy zrobil zebranie pracownikow i mowi:
Moi drodzy! zeby bylo jasne... sobota i niedziela to sa dni weekendowe. w poniedzialek odpoczywamy po weekendzie. we wtorek przygotowujemy sie do pracy. W srode pracujemy, w czwartek odpoczywamy po pracy, a w piatek przygotowujemy sie do weekendu. Czy sa jakies pytania?
Z sali podnosi sie jakas reka i pada pytanie:
Panie prezesie, a dlugo bedziemy tak zapierdalali.....?

- Jak zrobić sałatkę z buraków?
- Wrzucić granat na zebranie Samoobrony

Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia bo miał mieć w parafii wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację. Podszedł do gościa z rybami i mówi:
- O jaka piękna, duża ryba!
Sprzedawca na to:
- Pięknego skurwiela złapałem - co?
Ksiądz się obruszył:
- Panie, ja wszystko rozumiem - piękna duża ryba, ale żeby zaraz przy księdzu takie epitety - wstyd!
Sprzedawca wyjaśnia:
- Ale proszę księdza - skurwiel to jest nazwa tej ryby, tak samo jak płotka, okoń czy pstrąg.
- Aaa no to w porządku. Poproszę tego skurwiela. Przygotuję go na kolację z biskupem.
Przychodzi ksiądz na parafię pokazuje rybę siotrze zakonnej.
Zakonnica:
- O jaka piękna duża ryba.
A ksiądz na to:
- Ładnego skurwiela kupiłem co?
Zakonnica:
- Ale co ksiądz - takie słownictwo?
A ksiądz wyjaśnia, że to ta ryba się nazywa skurwiel - tak jak inne płoć czy szczupak.
- Aaaa - to rozumiem.
Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała skurwiela na kolację z biskupem. Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka.
- O jaka piękna duża ryba - mówi kucharka.
Siostra na to:
- Piękny skurwiel - prawda?
Ależ co siostra? Nie poznaję! - obrusza się kucharka
A siostra, że to ta ryba się nazywa skurwiel - tak jak inne się nazywają karp czy lin. Siostra kazała przygotować skurwiela na kolację z biskupem. Wieczorem przyjeżda Biskup - siada przy stole z księdzem i zakonnicą. Kucharka wnosi główne danie - rybę.
Ksiądz biskup:
- Jaka piękna duża ryba!
Na to proboszcz:
To Ja tego skurwiela znalazłem i kupiłem.
Odzywa się zakonnica:
- A Ja tego skurwiela skrobałam.
Na to włącza się kucharka:
- A Ja tego skurwiela usmażyłam i przyrządziłam.
Ksiądz biskup uśmiechnął sie, wyjął z torby litr wódki i mówi:
- k...a, widzę, że tu sami swoi!

marcooz
ale sie objadłem omg :D


z tym księdzem jest dobre ;)
Hanki
Ehhh z tym ksiedzen to znane, ja znam inne ;) :

W parafii pojawia sie nowy, poczatkujacy ksiadz i na poczatek proboszcz przydziela go do konfesjonalu, zbey sie troche oswoil ze wszystkim itp. Ten nie wiedfzaj jeszcze dobrze co i jak ma tam robic spisal sobie wczesniej na kartce pokuty za grzechy, zeby wiedziec co ludziom zadac...No i siedzi tak w tym konfesjonale, przychodzi babcia i mowi:
-Prosze ksiedza, zgrzeszylam! Nie ugotowalam mezowi obiadu na czas!
Ksiadz patrzy w swoja karteczke, szuka i widzi: nie ugotowany obiad=10 zdrowasiek. Jak bylo zapisane tak powiedzial.
Nastepnie przychodzi dziadek i mowi:
-Prosze ksiedza, zgrzeszylem! Nie porobalem drewna na opal, przez co ludzie w domu zamarzaja!
Ksiadz znowu przyglada sie swojej rozpisce i widzi: nie porabane drewno=20 zdrowasiek i tak tez dziadkowi powiedzial.
W koncu przychodzi blondyna i mowi:
-Prosze ksiedza, zgrzeszylam! Zrobilam mezowi kolezanki loda!
Ten tak nerwowo szuka po kartce a tu nie ma takiej pozycji jak zrobienie loda...Goraczkowo zastanawia sie co ma robic. W pewnym momencie zauwaza przechodzacego obok ministranta, wychyla sie z konfesjonalu i pyta:
-Ty ministrant! Co ksiadz daje za zrobienie loda?
-Mi? Snickersa.
CLICK TO RETURN TO TOP OF PAGE
Pages: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 [226] 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 
Privacy Statement